Dążący do naprawy Skarbu Państwa rząd Władysława Grabskiego przeprowadził szereg reform, mających m.in. powstrzymać hiperinflację i uporządkować gospodarkę państwową.
W związku z wdrażanymi reformami, na Górnym Śląsku przedstawiono nowy układ dotyczący warunków pracy w przemyśle, polegający m.in. na zwiększeniu dnia pracy z ośmiu do dziesięciu godzin. Wywołało to niezadowolenie wśród części związków zawodowych.
30 marca odbył się w Katowicach kongres Rad Załogowych Centralnego Związku Górników, na którym uchwalono rozpoczęcie strajku z dniem 31 marca. Inicjatywę wsparły Wolny Związek Górników oraz Polska Partia Socjalistyczna.
2 kwietnia 1924 r. do strajku przystąpili także górnicy z kopalń Zagłębia Dąbrowskiego oraz Zagłębia Krakowskiego. Natomiast 7 kwietnia do strajku zdecydował się dołączyć Związek Robotników Przemysłu Metalowego w Polsce.
W trakcie strajku dochodziło do starć z policją, m.in. 4 kwietnia w czeladzkiej kopalni „Piaski” zginęło kilku górników (w tym jeden w walce bezpośredniej) a kilkunastu innych zostało rannych. Pogrzeb ofiar zgromadził wielotysięczne tłumy.
Strajk w Zagłębiu Dąbrowskim zakończono 12 kwietnia w związku z prowadzeniem negocjacji w sprawie utrzymania ośmiogodzinnego dnia pracy.

Jan Świderski, "Pogrzeb proletariusza", olej na dykcie, 1932. Zbiory Muzeum Zagłębia w Będzinie













