Trzecim eksponatem miesiąca jest zabytkowy druk z tekstem przyśpiewek weselnych napisanych w rytm krakowiaka z 1872 roku.
Prezentuje: muzealniczka, historyczka sztuki – Małgorzata Hałasik.
Na pożółkłej, wiotkiej kartce wydrukowano kilkadziesiąt wersów przyśpiewek weselnych wraz z refrenem w rytm krakowiaka, który był w XIX wieku najpopularniejszym tańcem ludowym w Małopolsce towarzyszącym weselom.
Przyśpiewki zachowane w naszym Muzeum rozbrzmiewały na uroczystości weselnej Florentiny Kubosz ze wsi Gzichów i Franciszka Plocha z Królewskiej Huty (Chorzów). Wiele wersów przyśpiewek jest uniwersalnymi i można je było śpiewać na różnych weselach. Jednak kilka wersów autor dedykował Florentinie i Franciszkowi oraz miejscowościom, z których się wywodzili.
„Będzinu miasteczko ładne domki twoje
Lecz jeszcze ładniejsze są twoje dziewoje.
[…]
Niebieskie oczęta, włosy kasztanowe
Nóżki jak u sarny, lica jagodowe.
[…]
Zaprzęgaj koniczki, dalej do Będzina
Wszak mnie tam uleczą oczyczka dziewczyna.
Tam w Królewskiej Hucie dziewczęta płakają
Iże do Gzichowa chłopy uciekają.
Nie chcę Berlinianki boby mnie zniszczyła
Jeszcze w łóżku leży już by kawę piła.
[…]”
Dawniej wesela wyprawiano głównie jesienią, po żniwach, dlatego że zebrane plony gwarantowały dobrą ucztę i wesołą zabawę. Tak też było w przypadku państwa młodych, których dotyczyły przyśpiewki. Florentina i Franciszek wzięli ślub 25 listopada 1872 roku w będzińskim kościele pw. Świętej Trójcy w poniedziałek, ponieważ w XIX wieku ślubów w Będzinie udzielano tylko w poniedziałki i wtorki. Natomiast weselnicy bawili się do soboty. Czy młodzi żyli długo i szczęśliwie? Tego nie wiemy, ale gdyby nie ta unikatowa w skali kraju pamiątka muzealna nikt by już nie wspominał rudowłosej Florentiny z będzińskiego Gzichowa i zakochanego w niej Franciszka z Królewskiej Huty.
Małgorzata Hałasik















