Dzisiejszy dzień ma wymiar szczególny także w kontekście najważniejszego zabytku naszego miasta – zamku królewskiego.
Dokładna data budowy warowni nie jest niestety znana. Natomiast pośrednim dowodem jej istnienia w końcu lat 40. XIV w. jest dokument Kazimierza Wielkiego wystawiony 1 września 1349 r., a dotyczący lokacji wsi Kalina.
Na liście świadków wymieniony jest Wiernek („Verncone”), burgrabia będziński (tj. zarządca zamku).
Dzięki badaniom archeologicznym, wiadomo że początki będzińskiej warowni sięgają 2. połowy XIII w., kiedy to na Górze Zamkowej wzniesiono czterokondygnacyjną kamienną wieżę – stołp, czyli ostatni punkt oporu. W czasach Kazimierza III Wielkiego umocnienia rozbudowano, m.in. poprzez dodanie budynku mieszkalnego i wieży czworobocznej. Zamek górny – obecnie jeden z obiektów Muzeum Zagłębia – otoczono podwójnymi murami obronnymi. Natomiast zamek dolny składał się m.in. z pojedynczych murów z czworoboczną basztą od strony zachodniej i główną bramą wjazdową z przedbramiem od strony północnej.
Załogę warowni stanowili chłopi ze Szczakowej, a jej wójt miał obowiązek stawić się konno w razie działań zbrojnych. W połowie XV w. z będzińskiego zamku wystawiono także dwóch strzelców i dwóch pieszych dla obrony granicy państwowej.
Jeszcze w XIV w. dobra będzińskie (tj. zamek wraz z wsią Szczakowa oraz połową wsi Ciężkowice) zostały przekształcone w dzierżawioną przez różnych dostojników tenutę (starostwo niegrodowe). Jednym z pierwszych znanych starostów był owiany złą sławą Mikołaj Kornicz Siestrzeniec, którego duch ma się czasem ukazywać na zamku.
Ilustracja: Zamek w Będzinie, fot. Bartosz Gawlik. Zbiory Muzeum Zagłębia w Będzinie.














